81 ROCZNICA WYBUCHU II WOJNY ŚWIATOWEJ

1 września 1939 r. o godz. 4.45 wystrzałami z niemieckiego pancernika Schleswig-Holstein w kierunku polskiej składnicy wojskowej na Westerplatte rozpoczęła się II wojna światowa, która zmieniała wszystko, szczególnie w Polsce. Jednak już kilka minut wcześniej bo o godz. 4.40 Niemcy zbombardowali z powietrza polskie miasto Wieluń niszcząc je niemal całkowicie. W tym dniu o świcie wojska niemieckie przekroczyły granice państwa polskiego, dokonując zbrojnej napaści na nasz kraj bez wypowiedzenia wojny. Uderzyły one na Polskę z powietrza lądu i morza z północy zachodu i południa.
Ilustr. Pomnik Obrońców Wybrzeża
źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Pomnik_Obro%C5%84c%C3%B3w_Wybrze%C5%BCa

Pancernik „Schleswig-Holstein” ze swoją załogą, 1939
źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/SMS_Schleswig-Holstein
3 września 1939 r. sprzymierzone z Polską Francja i Wielka Brytania wypowiedziały Niemcom wojnę, jednak – wbrew wcześniejszym zobowiązaniom – nie podjęły działań zaczepnych.
W czasie kampanii wrześniowej armia polska stoczyła szereg bitew, m.in. w obronie Gdyni, Warszawy i Modlina, Lwowa i Helu. Oddziały polskie podjęły także działania ofensywne. Do największych należała – toczona od 9 do 22 września – bitwa nad Bzurą. Walczące tam oddziały armii „Pomorze” i „Poznań”, pod dowództwem gen. Tadeusza Kutrzeby – po początkowych sukcesach – zostały jednak okrążone i w większości rozbite.
Pokucianie byli obecni na wszystkich frontach wojny obronnej. 1 września od Mokrą, 23 km od Częstochowy, gdzie Niemcy stracili ponad 100 czołgów i pojazdów mechanicznych, walczył w składzie Wołyńskiej Brygady Kawalerii kpt. art. Józef Stojewski-Rybczyński z Tłumacza.
Na Kujawy dociera z 19 Pułkiem Piechoty Odsieczy Lwowa wchodzącym w skład armii „Pomorze” ppor. rez. Franciszek Wankiewicz z Kołomyi. Podczas walk związanych z Bitwą nad Bzurą, ranny pod Radziwiem w bitwie o przeprawę na linii Wisły pod Płockiem. Zostaje wzięty do niemieckiej niewoli, z której ucieka i przedostaje się do Anglii. Tam wstępuje do 1 Dywizji Pancernej (PSZ) gen. Stanisława Maczka.
Naszego nieba bronił ppor. Feliks Szyszka z Kołomyi z 123 Eskadry Myśliwskiej, który zestrzelony pod Warszawą, ratując się skokiem ze spadochronem został przez niemieckiego pilota barbarzyńsko ostrzelany otrzymując 14 ran. Morza – ppor. mar. Zbigniew Plezia z Ottynii na ORP „Burza”. Oksywia bronił kpt. mar. Józef Danyluk z Kołomyi a Helu były oficer 49 pp por. Antoni Kasztelan, pochodzący z Wielkopolski. Ten bohater spod Verdun, powstaniec wielkopolski, obrońca Polski w 1920, szef kontrwywiadu Dowództwa Floty w Gdyni, który zlikwidował kilka niemieckich grup szpiegowskich na Wybrzeżu, po nieludzkim śledztwie na gestapo został skazany na czterokrotną karę śmierci i zgilotynowany w 1942 w Królewcu.
Do historii kampanii wrześniowej przeszło rozbicie w rejonie Jaworowa i Mużyłowic w nocnym boju 15 – 16 września niemieckiego Pułku Zmotoryzowanego SS „Germania” przez dwa baony kołomyjskiego 49 Huculskiego Pułku Strzelców pod dowództwem ppłk. dypl. Karola Hodały z 11 Karpackiej Dywizji Piechoty ze Stanisławowa. Za co pułk odznaczony został Srebrnym Krzyżem Orderu Wojennego Virtuti Militari. 106 żołnierzy tego pułku pod komendą mjr. Eugeniusza Lityńskiego wkroczyło do Lwowa. Byli to jedyni żołnierze z całej Grupy Armii gen. Kazimierza Sosnkowskiego, idącej na odsiecz miastu „Semper Fidelis”.
Niestety 20 września 11 Karpacka Dywizja Piechoty wraz z 24 i 38 Dywizją Piechoty zostały rozbite na przedpolach Lwowa przez Niemców, ponosząc tak wysokie straty, że przestały faktycznie istnieć. Rozproszonych żołnierzy i oficerów polskich dywizji, którzy próbowali dostać się do Lwowa lub nad granicę z Rumunią i Węgrami, w większości wyłapała do niewoli sowiecka Armia Czerwona.
17 września na wschodnie tereny Polski weszły – na mocy tajnego protokołu do niemiecko-sowieckiego paktu o nieagresji Ribbentrop-Mołotow – wojska sowieckie. Opór stawiły im odziały Korpusu Ochrony Pogranicza (KOP) oraz niektóre jednostki i garnizony, m.in. w Grodnie. Większość oddziałów polskich nie wdała się w walkę z wojskami sowieckimi, spełniając rozkaz naczelnego wodza marszałka Edwarda Śmigłego-Rydza. Na wieść o sowieckiej agresji polskie władze i naczelne dowództwo w nocy z 17 na 18 września opuściły kraj i udały się do sojuszniczej Rumunii, gdzie zostały internowane.
Mimo opuszczenia Polski przez dowództwo, w kraju trwała walka z dwoma najeźdźcami – sowieckim i niemieckim. 22 września wojska sowieckie zajęły Lwów. 28 września Niemcy zmusili do kapitulacji Warszawę, a 2 października – Hel. Ostatnie bitwy kampanii wrześniowej stoczyły: Samodzielna Grupa Operacyjna „Polesie” gen. bryg. Franciszka Kleeberga z Niemcami pod Kockiem (skapitulowała 5 października) oraz Zgrupowanie Korpusu Ochrony Pogranicza (KOP) gen. Wilhelma Orlik-Rückemanna z Armią Czerwoną pod Szackiem (29-30 października) i Wytycznem (1 października).
Ci żołnierze polscy, którzy przeżyli, przeszli do konspiracji w podzielonym na pół kraju między III Rzeszę a Rosję Sowiecką, pozostali rozpoczęli walkę o „wolność naszą i waszą” poza granicami Polski.
W zakładce BIBLIOTEKA/FILMY HISTORYCZNE można obejrzeć takie filmy jak: WESTERPLATTE, WOLNE MIASTO, ORZEŁ i HUBAL.
BK, SZ, RS