NEKROLOG – ŚP. KAROL SUTARZEWICZ

Z głębokim żalem zawiadamiamy, że dn. 10 września 2023 r. odszedł do wieczności nasz Kolega, członek
Ogólnopolskiego Oddziału Kołomyjan „POKUCIE” we Wrocławiu

 

ŚP. KAROL SUTARZEWICZ

w wieku 89 lat

 

 

 

Wyrazy szczerego żalu i współczucia z powodu śmierci śp. Pana  Karola, który był dla nas wspaniałym Kolegą pragniemy złożyć Rodzinie zmarłego.

 

W imieniu Zarządu

Ryszard Saczyński

                                                                                       Prezes Zarządu

                                                                                   Ogólnopolskiego Oddziału

                                                                 KOŁOMYJAN „POKUCIE” 

                            we Wrocławiu

 

 

Bożena Krupska

KAROL SUTARZEWICZ – WSPOMNIENIE

 Dnia 10 września 2023 roku zmarł w Kluczborku Karol Sutarzewicz, wielki pasjonat Kresów  Południowo-Wschodnich Rzeczypospolitej, i członek Ogólnopolskiego Oddziału Kołomyjan „Pokucie” przy Towarzystwie Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich we Wrocławiu oraz Oddziału TMLiKPW w Kluczborku. W latach 2000-2004 członek Zarządu Oddziału Miłośników Kołomyi „Pokucie”.

Fot. Karol Sutarzewicz, fot. ze zbiorów Krystyny Sutarzewicz

Urodził się 23 czerwca 1934 w Chróścinie nad Prosną, w gminie Bolesławiec, powiat Wieruszów, w ziemi wieluńskiej na Kresach Zachodnich II RP. Był synem Jana, rolnika, i Bronisławy Szczupak. Historią Polski zafascynował się już w szkole podstawowej. Wówczas zamarzył sobie, że zobaczy Chocim, gdzie jego imiennik Karol Chodkiewicz, wielki hetman litewski, w 1621 stoczył zwycięską bitwę z Turkami. Marzenie spełnił 51 lat później. W Kluczborku ukończył w 1952 roku Liceum Ogólnokształcące i wyruszył do Wrocławia. Tu zdobył zawód laboranta chemicznego. Oczarowały go dolnośląskie góry, przemierzył pieszo szlaki turystyczne i został przodownikiem turystyki górskiej PTTK po Sudetach, by popularyzować turystykę i wiedzę o górach.  Po kilkunastu latach powrócił do Kluczborka, gdzie prowadził firmę „Malowanie na Szkle i Porcelanie Export Import”. Miał w sobie żyłkę podróżnika. Zdobył także uprawnienia pilota wycieczek krajowych. Przez 30 lat poprowadził dziesiątki wycieczek z różnymi biurami podróży po Polsce i NRD.

Po przejściu na emeryturę zaczął realizować dziecięce marzenia. Zainteresowanie Kresami i wycieczkami  Kresowian do stron ojczystych pradziadów wzrastało, wtedy włączył się w działalność TMLiKPW. W roku 1998 zorganizował wraz z Kołem Warszawskich Kołomyjan przy Oddziale Lwowskim TMLiKPW pierwszą wyprawę do Kołomyi na uroczystość setnej rocznicy wmurowania kamienia węgielnego pod budowę kościoła oo. Jezuitów. Od 1998 do roku 2013, przez szesnaście lat,  poprowadził  na Kresy bliższe i dalsze „Śladami przeszłości Polski na Kresach Wschodnich” dwadzieścia trzy  wycieczki-pielgrzymki, w tym jedenaście razy do Kołomyi, a sześć z ramienia Oddziału Miłośników Kołomyi „Pokucie”, pozostałe jako Oddział TMLiKPW w Kluczborku. Wspólnie z Kresowianami odwiedzili 158 miejscowości w Ukrainie i 8 w Mołdawii, przemierzając 83 tysiące km. Dotarli na Pokucie i Huculszczyznę, Podole, Wołyń, Żytomierszczyznę, Zakarpacie, Bukowinę, a także do Kijowa, na Krym, nad Morze Azowskie i Czarne, do Mołdawi i na Słowację. Najczęściej odwiedzanym miastem pozostał królewski Lwów, aż 17 razy. W sentymentalnych podróżach uczestniczyło prawie tysiąc osób. Duchową opiekę w tych wędrówkach  pełnił zawsze ksiądz z Polski. Pielgrzymi odwiedzali parafie rzymskokatolickie i Rodaków skupionych wokół stowarzyszeń polskich oraz szkoły z językiem polskim. Zwiedzali miasta, miasteczka, zamki, świątynie różnych wyznań, cmentarze. Podziwiali krajobrazy oraz występy młodzieży i artystów. Wyjazdy połączone były z dostarczeniem pomocy charytatywnej dla Rodaków. Zawożono artykuły spożywcze, słodycze, lekarstwa, artykuły szkolne, biurowe, kosmetyczne i chemiczne, odzież, książki i kolorowe czasopisma. Każda podróż została opisana przez innego autora. Przygotowanie każdej wyprawy  zabierało kilka miesięcy. Wszystko, od opracowania programu, załatwienia autokaru, zorganizowania darów od firm z Kluczborka, Wieruszowa i Opola, nawiązania kontaktów z parafiami i stowarzyszeniami polskimi, po załatwienie noclegów, wyżywienia i miejscowych przewodników oraz pilotowanie na terenie Ukrainy wykonywał sam. Człowiek – instytucja. Dlatego koszty  wypraw były niskie. Dzięki poświęceniu jednego człowieka zafascynowanego Kresami, Karola Sutarzewicza, setki Polaków mogły poznać ziemie swych przodków, ukoić tęsknotę, przynieść innym radość, wzruszenie i pomoc. Jak napisała jedna z uczestniczek: „mieliśmy Rodakom nieść pomoc, a to my się tam umocniliśmy w polskości i wierze”.

Fot. Karol Sutarzewicz (stoi z prawej) na opłatku kołomyjskim,  fot. N.N., Wrocław 2010

Karol Sutarzewicz był odznaczony Górską Odznaką Turystyczną PTTK  i Złotą Odznaką Zasłużonego dla TMLiKPW. Spoczął w rodzinnym Chróścinie na ziemi wieluńskiej.

Fot. Kościół pw. św. Mikołaja w Chróścinie. Tam na cmentarzu spoczął Karol Sutarzewicz,
źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Chr%C3%B3%C5%9Bcin#/media/Plik:Chroscin_kosciol_2019.jpg

Cześć Jego Pamięci!