65 ROCZNICA POZNAŃSKIEGO CZERWCA

W latach 50 ub. wieku sytuacja w Wielkopolsce i jej stolicy Poznaniu należała do najtrudniejszych w Polsce. Mieszkańcy coraz dotkliwiej odczuwali złe warunki bytowe – problemy mieszkaniowe, problemy z dostępem do artykułów żywnościowych, środków czystości, węgla czy problemy z zarobkami. Wszystko to powodowało rosnące niezadowolenie. Gdy wiosną 1956 roku władze miejskie Poznania wystąpiły do Warszawy o zwiększenie przydziału na zaopatrzenie ludności, odmówiono, wyjaśniając, iż zdyscyplinowani mieszkańcy Poznania „zrozumieją lepiej trudności gospodarcze”. W mieście zaczęły pojawiać się pierwsze oznaki buntu. Szczególnie widoczne były wśród pracowników fabryki wagonów zakładów „Cegielskiego” – nazwanego wówczas Zakładami Przemysłu Metalowego im. Józefa Stalina w Poznaniu (ZISPO).
26 czerwca 17-osobowa delegacja „Cegielskiego” postanowiła pojechać do Warszawy na rozmowy z ministrem przemysłu maszynowego. Minister zgodził się na realizację większości wysuniętych podczas spotkania postulatów. Nazajutrz minister przyjechał do ZISPO i w obecności zaskoczonych delegatów przedstawiając rezultaty warszawskiego spotkania, wycofał się z wcześniejszych uzgodnień. Wzbudziło to duże niezadowolenie wśród robotników. Próby ponownego podjęcia rozmów nie przyniosły rezultatu. Wzburzeni robotnicy zrozumieli, że jednym rozwiązaniem pozostał strajk.
W czwartek 28 czerwca 1956 r. rano o godz. 6.30 uruchomiano główną syrenę w Zakładach im. Józefa Stalina Poznań . Dla zgromadzonych robotników – niezadowolonych ze swojej sytuacji bytowej, rozczarowanych pogarszającymi się warunkami pracy i ignorowaniem ich żądań przez władze – był to sygnał do rozpoczęcia manifestacji. Na ulice Poznania wyszli robotnicy, aby zaprotestować przeciwko totalitarnemu uciskowi i pogarszającym się warunkom życia. Cieszyli się wolnością zaledwie przez kilka godzin, komunistyczna władza postanowiła bowiem krwawo zdławić protest. Na ulice miasta wyjechały czołgi, przeciwko nim skierowano znaczne siły wojska. Niektóre źródła podają, że zginęło wtedy ponad sto ofiar, jednak po śledztwie przeprowadzonym przez pion śledczy IPN, możemy mówić z całą pewnością o 58 osobach które zginęły bądź zmarły na wskutek odniesionych ran. 28 czerwca 1956 roku to najtragiczniejszy dzień w powojennej historii Poznania.
Przez lata rocznica Powstania Poznańskiego była obchodzona tylko przez nielicznych uczestników tamtych wydarzeń, rodziny ofiar oraz garstkę poznaniaków pamiętających o antytotalitarnym wystąpieniu mieszkańców miasta. Oficjalne obchody rocznicy były zakazane. Dopiero w 1981 roku, dwadzieścia pięć lat po Poznańskim Czerwcu, na placu Adama Mickiewicza stanął pomnik autorstwa Adama Graczyka, składający się z dwóch krzyży i głowy orła. Na jednym z nich data 1956 upamiętniająca krwawe wydarzenia z czerwca 1956 roku a na drugim krzyżu daty kolejnych zrywów wolnościowych Polaków.
Obecnie minęło już 65 lat od tego tragicznego wydarzenia, które zapoczątkowało zrywy wolnościowe w Europie Wschodniej, w tym powstanie w październiku 1956 roku w Budapeszcie, a także wystąpienia robotnicze w Polsce w późniejszych latach i w konsekwencji upadek komunizmu w 1989 roku.
Ilustr. Pomnik Poznańskiego Czerwca 1956.
Foto: Wikimedia/Radomil talk/CC BY-SA 3.0

Ilustr. Pomnik Poznańskiego Czerwca 1956.Foto: Forum Karen64
Źródło:
Edmund Makowski, Poznański Czerwiec 1956. Pierwszy bunt społeczeństwa w PRL, Wydawnictwo Poznańskie, Poznań 2006.
https://www.poznan.pl/mim/main/cegielski-w-latach-50,p,58395,58398.html?wo_id=804
StZ